Tagi emocjonalność

Czarna muzyka

Czy muzyka ma kolor, jak ludzie mają kolor skóry. Czy muzyka jest ponad podziałami politycznymi, ale łączy jedynie poprzez emocje. Odpowiedź na to pytanie nie jest najłatwiejsza z tego względu, że muzyka rzeczywiście ma emocje i rzeczywiście ma kolor skóry. Dlaczego. Dlatego, że mimo najszczerszych wysiłków rasy białej nigdy nie będzie ona tak umuzykalniona i pełna wewnętrznej pasji do muzyki i do emocji na scenie jak właśnie muzyka czarnoskórych. Czy wynika to z niezwykłej emocjonalności ich przodków czy z nich samych, nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że jazzu czarnych słucha się z zapartym tchem i łzami w oczach  a jazzu białych po prostu z przyjemnością. Dlatego też muzyka ma kolor skóry, bowiem emocje wykonawcy dają się odnaleźć w emocjach muzyki. Dlatego tak wspaniale słucha się Armstronga, a nawet Beyonce. Dlatego tak właśnie emocjonalnie podchodzimy do muzyki czarnych, bo czujemy te emocje, których sami nie będziemy w stanie okazać. Na szczęście.