Czy religia może wpływać na muzykę, a muzyka może wpływać na religię. Na ile te dwa światy się przenikają. Muzyka jazzowa wywodzi się od czarnoskórych niewolników w Stanach Zjednoczonych, którzy razem ze sobą przywieźli również swoją tradycję i swoje obrzędy. Włożyli je razem z ogromnymi emocjami również w swoją muzykę, jaką właśnie jest jazz i który od tego momentu zawsze będzie niósł ze sobą zapach Missisipi i jej bagien po których będą pływać krokodyle i żmije. Duchy Misisipi będą ścigać tych, którzy niegdyś ścigali czarnoskórych niewolników i mieli za nic ich cierpienie. To cierpienie widać wyraźnie, a właściwie słychać w muzyce jazzowej, która jest muzyką ludzi cierpiących. Podobnie jak blues, który niesie tak niezwykłą dawkę emocji, że aż dziw bierze, że nie wyciska łez na koncertach. Obrzędowość czarnoskórych artystów wpłynęła ubogacająco na muzykę jazzową, która stała się jednym z najbardziej emocjonalnych rodzajów muzyki, jaką kiedykolwiek stworzyła ludzka głowa i ludzka ręka.